Alergia - czy można z nią wygrać?

http://kuznia-zdrowia.pl/wp-content/uploads/2015/04/alergia1.jpg
Zatkany nos, piekące i łzawiące oczy, kichanie i katar... wiosna jest cudowna, prawda?! W dzisiejszych czasach alergia stała się czymś bardzo powszechnym i ciężko mi znaleźć w swoim otoczeniu osobę, która nie byłaby na coś uczulona. W mniejszym bądź większym stopniu zawsze pojawiają się pewne objawy, w zależności od tego, z jakim alergenem mamy do czynienia.

Alergia bywa rzeczą naprawdę upierdliwą - nie ważne, czy to alergia na pyłki, pokarmowa czy skórna. Na rynku jest całe mnóstwo leków, które łagodzą jej objawy: krople do oczu, krople do nosa, tabletki... Powszechne staje się też odczulanie, a i w medycynie alternatywnej można znaleźć na nią kilka metod. Jednak czy jest skuteczny sposób na całkowite pokonanie alergii?

Po 22 latach życia z tą "chorobą" chyba powinnam napisać, że nie... Próbowałam już naprawdę wszystkiego, ale alergia i tak do mnie powracała. Pozostaje jedynie nauczyć się z nią żyć i mieć nadzieję, że w może akurat tym razem odpuści... Oczywiście łagodzenie objawów jest jak najbardziej wskazane, a i tak mam zamiar się z Wami podzielić moimi sposobami walki - wszelakimi, ale wróćmy do samych początków mojej alergii...

Astmę oskrzelową i alergię krzyżową wykryto mi już w 8 miesiącu życia - znaczy, pojawiło się
http://an7.com.do/site/wp-content/uploads/que-es-la-alergia.jpgpodejrzenie, a badania to potwierdziły. Trafiłam do tak cudownego alergologa, który kazał mamie powyrzucać z mieszkania dywany, firanki, zasłony, kwiatki, a mnie nie dawać do jedzenia praktycznie wszystkiego, co mogłoby mnie uczulić. Na całe szczęście moja mama była na tyle rozsądna, że tego nie zrobiła. Owszem, do tej pory unikam alergenów, które szkodzą mi najbardziej i grożą wstrząsem anafilaktycznym - stąd nie tykam orzechów laskowych i uciekam na widok osy - ale gdybym była wychowywana zgodnie z zasadami pana alergologa, mogłoby mnie już nie być. Kroczek po kroczku mama przyzwyczajała mnie do wszystkiego, co mnie otaczało i dzięki temu funkcjonowałam  normalnie. Jeżeli po jednej łyżeczce papki truskawkowej nic się nie działo, to na następny raz dostawałam dwie łyżeczki...

I tak sobie dorastałam z tą alergio-astmą i żyję z nią do tej pory. Miewam się całkiem dobrze, chociaż zdarzają się gorsze chwile. Aktualnie mamy czerwiec, miesiąc pylenia traw i to jest dla mnie męczarnia... Już nawet najsilniejsze leki, które do tej pory działały, wykazują obniżone efekty. Ale się trzymam! Jeżeli natomiast chodzi o alergię pokarmową... dopóki nie zjem czegoś za dużo, to nic się nie dzieje. Jednak jeżeli cały słoik nutelli wymieszam z truskawkami i popije litrem mleka... może być nieciekawie :)

A jak wyglądała i wygląda moja walka? 

http://www.dobra-apteka.pl/produkt_gl/157.jpg
Biorę leki - jeżeli faktycznie jest już na tyle źle, że nie mogę wytrzymać, to dlaczego mam sobie nie pomóc? Loratadyna idzie w ruch i na szczęście objawy trochę łagodnieją, ale niestety ma to swój koszt - cały czerwiec chodzę jak śnięta ryba, bo loratadyna otumania i usypia. Mimo że biorę na noc to i tak zakumulowana dawka robi swoje.Wiem, że są dostępne środki, które nie mają takich skutków ubocznych - super sprawa, tylko, że na mnie nie działają. Spać nie śpię, ale jak kichałam tak kicham dalej.

http://www.naturamed.info/wp-content/uploads/2013/12/homeo-1.jpgNajlepszą rzeczą w walce z alergią była homeopatia. Dzięki niej miałam spokój na jakieś 8 lat,chwilami tylko pojawiły się drobne kichnięcia, ale był to raj na ziemi w porównaniu do stanów, które miałam w dzieciństwie. Po 8 latach kurację trzeba było powtórzyć, bowiem w lutym zeszłego roku już zaczynałam kichać, prychać, a moje oczy płakały niemiłosiernie! Rok 2014 trochę cierpiałam, ale stosowałam homeopatię... i dlatego w tym roku w lutym miałam spokój. Ba! Miałam spokój cały czas, ale liczyłam się z tym, że trawy, które są moim najgorszym alergenem pyłkowym, zrobią swoje... Chociaż muszę przyznać, że i tak nie ma tragedii.

http://www.aptekazserduszkiem.pl/userdata/gfx/c14fac47104a906a3ef00ea18ef3d92a.jpg
Krople do oczu? Jak najbardziej! Stosuję świetlika z Zumy i bardzo sobie chwalę. Dodatkowo okłady z herbatki ze świetlika na oczy i żel - również z dodatkiem świetlika - na powieki i pod oczy. Jaki z tego wniosek? Świetlik przyjacielem wszystkich alergików! Czasami działają również okłady ze zwykłej czarnej herbaty, ale osobiście nie jestem ich wielką fanką.
http://img2.doz.pl/product/59908/scale/500x500
Krople do nosa? Z tym miałam nie lada problem - żadne się nie
sprawdzały. Jednak ostatnio natrafiłam na Xylorin i okazał się być strzałem w dziesiątkę! Spray ten tworzy niewidzialną warstwę żelową, która uniemożliwia alergenom dostanie się do dróg oddechowych. Przyznaję, początkowo dziwne uczucie w nosie, ale naprawdę działa i o kichaniu mogę zapomnieć na parę godzin, a dziwne uczucie po chwili przemija.

Odczulanie... tak, byłam odczulana metodą biorezonansu magnetycznego, ale szczerze? Nie jestem pewna czy przyniosło to oczekiwane efekty. Miałam wtedy jakieś 7 czy 8 lat, ale stany alergiczne dalej były bardzo męczące. Dlatego skierowałam się ku homeopatii.


Wbrew pozorom z alergią da się żyć! Jest męcząca, ale przyznajmy szczerze - ludzie mają gorzej. Zdarza się, że alergia zanika wraz z wiekiem, czasem powraca, czasem nie... ona chyba lubi chodzić swoimi ścieżkami.
Jednak z całego serca polecam znalezienie dobrego homeopaty jeżeli borykacie się z takim problemem, bo naprawdę była dla mnie błogosławieństwem i znacznie polepszyła mój stan!

Komentarze

  1. Od wielu lat walczę z alergią, różne metody, różne reakcje, dochodzi coraz więcej alergenów. Taaak, da się żyć.. tylko co to za życie. W moim przypadku jest o tyle nieciekawie, że poza jedzonkiem, chemią, pyłkami i całą resztą doszła alergia na leki. I tutaj przestaje być ciekawie gdyż objawy są naprawdę niekiedy bardzo przykre, a nawet niebezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze pokazac ten post dla mojego chlopaka. Zmaga sie ze straszna alergia w okresie letnim. Kiedy wyjechalismy do Anglii bylo lepiej, niestety po roku mu to wrocilo i jest strasznie.. :(

    ~ my-fit-style.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz